Karton w dłoń – pakujemy się!

Podziwiam osoby, które przed każdym wyjazdem ochoczo pakują walizy, walizeczki, potem rozpakowują w miejscu docelowym, potem znowu pakują i finalnie rozpakowują ponownie (są w ogóle tacy?). Ja niestety tak nie mam. Za każdym razem pakowanie inicjuje u mnie głębokie rozkminki egzystencjalne :D Ze względu na to, że ostatnie kilka miesięcy obfitowało w wyjazdy odpoczynkowo-edukacyjno-przygotowawczoprzeprowadzkowe (o! – iście niemiecko wyglądający zbitek wyrazowy) okazji do wypełniania walizki było aż nadto. Jedna – u mnie zwykle możliwie jak najmniejsza – walizka jest jednak niczym przy wielkim przeprowadzkowym pakowaniu.

Oczywiście w zależności od odległości jaką musimy pokonać i ilości przewożonych rzeczy cały proces może wyglądać trochę inaczej, jest jednak kilka sztandarowych punktów, na które warto zwrócić uwagę – dla mnie, przy kolejnej już przeprowadzce okazują się bardzo pomocne.


  1. Zaprzyjaźnij się z pobliskim sklepem – sklepowe kartony stały się moim wielkim przyjacielem w trakcie przeprowadzki. Ani małe – będzie ich za dużo, ani duże – będą zbyt ciężki i oporne w ustawianiu szczególnie jeśli mamy ograniczoną przestrzeń transportową. Kartony sprawdzają się idealnie do pakowania, bo same w sobie są lekkie, a przedmioty – o ile dobrze owinięte gazetami albo folią bąbelkową – mają sporą szansę na przetrwanie podróży w nienaruszonym stanie. Oprócz tego nie przychodzi mi do głowy coś, w co mogłabym spakować wszystkie rzeczy. Kartony wypełnione po brzegi, obklejone dokładnie taśmą sprawdzają się bardzo dobrze
  2. Sklep part. 2, czyli worki na śmieci z rączkami, taśma klejąca, folia spożywcza i marker – Przed pozyskaniem darmowych kartonów warto pozyskać przychylność Pani Sklepowej. Najprostszym sposobem jest zasilenie jej budżetu ;). Warto więc zaopatrzyć się od razu w worki na śmieci duże – najlepiej te 120 litrowe, świetnie sprawdzają się do przewozu miękkich, trudniej uszkadzalnych rzeczy np. ubrań i pościeli. Dzięki super rączkom można zabezpieczyć rzeczy przed wysypaniem i łatwiej je przenosić. Nie wygląda to wybitnie estetycznie, ale jest sporym ułatwieniem przeprowadzki samochodem (są i tacy, którzy w obrębie miasta przeprowadzali się z pomocą komunikacji miejskiej – podziwiam!). Wspomniana wcześniej taśma posłuży do dokładnego obklejenia kartonu uniemożliwiając mu nagłe rozpadnięcie się. Nic prostszego. Polecam patent z folią spożywczą – służy mi do zabezpieczenia dużej antyramy przed porysowaniem, nic z niej w trakcie jazdy nie odpadnie, łatwo ją założyć i ściągnąć. markerem obowiązkowo podpisuję kartony. Znacznie ułatwia to rozpakowywanie i lokalizację jakiejś rzeczy, która nagle okazuje się być nam potrzebna.
  3. Wycieczki po domu w poszukiwaniu zaginionych skarbów – kilka dni przed wyprowadzką zwracam zawsze większą uwagę na wszystko co mnie otacza. Jeśli wpadną mi w ręce jakieś przedmioty, które zazwyczaj nie leżą na widoku, są niezbyt często używane i zwyczajnie mogę o nich zapomnieć w ferworze przeprowadzki od razu odkładam w jedno widoczne miejsce (może karton :D). Nawet jeśli trzeba będzie go jeszcze użyć to nie ma z tym problemu, bo jeszcze nie jest spakowany. Pozwala to natomiast znacznie ograniczyć straty wynikłe z zapominalstwa. Ja dodatkowo robię jeszcze kilka dokładnych rundek po mieszkaniu w poszukiwaniu zaginionych skarbów. Sprawdzam wszystkie szafki, do których na co dzień nie zaglądam. Dzięki temu znalazłam kalosze, które z racji nieużytkowania znalazły się nie pod moimi rzeczami.

Teraz, kiedy wszystko już popakowane, posegregowane – staram się rzeczy kuchenne pakować osobno od kosmetyków czy rzeczy biurowych. Znacznie ułatwia to sprawne rozpakowanie – wystarczy pomęczyć się przy wrzucaniu wszystkiego do naszego środka transportu, zrobić pożegnalną rundkę po mieszkaniu (może coś jeszcze się znajdzie?) i śmiało ruszać w drogę. Jeśli macie możliwość swobodnego powrotu do mieszkania rundkę finalną lepiej zostawić sobie na później. Świeże spojrzenie pozwoli zauważyć nam więcej niedostrzeżonych wcześniej detali.

Powodzenia i w drogę!

2 myśli nt. „Karton w dłoń – pakujemy się!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>